Po ponad dekadzie sytuacja osób poszkodowanych przez fiskusa zaczyna się wyjaśniać na ich korzyść. Sądy coraz częściej  uznają, że prawa do ulgi meldunkowej nie można interpretować na niekorzyść podatników. Osoby, które poczuły się oszukane przez fiskusa zaczynają widzieć światełko w tunelu.

W latach 2007-2008 osoby, które kupiły albo dostały w spadku mieszkanie i były w nim zameldowane przez co najmniej rok i sprzedały je przed upływem 5 lat od nabycia, mogły skorzystać z tzw. ulgi meldunkowej. Problem zaczynał się gdy urząd skarbowy upomniał się o zapłatę podatku, gdyż osoby korzystające z ulgi nie złożyły  oświadczenia o zameldowaniu. O wymogu nie wiedzieli kupujący, notariusze, urzędnicy ani pośrednicy. Dzięki wytrwałości w walce o sprawiedliwość poszkodowanych oraz wsparciu Fundacji Praw Podatnika udaje się wykazać, że intencją wprowadzenia ulgi było niepłacenie podatku a nie egzekwowanie od nieświadomych ludzi dodatkowych należności na rzecz państwa. Linia orzecznicza w tej sprawie jest coraz bardziej jednoznaczna i daje nadzieję na odzyskanie bezpodstawnie pobranych pieniędzy.